Witajcie po przerwie,melduje wszem i wobec ,że akcja malowania mebli skończona,na ten rok juz chyba wystarczy,no jeszcze z tą kołyską którą ostatnio pokazywałam muszę sie uporać,ale to juz mam nadzieje,będzie czysta rozrywka.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać niemal archiwalne fotki mojej łazienki,a właściwie jej fragmencików,dawno temu uszyłam sobie organizer na kosmetyczne szpargały,i pojemnik też właściwie jako organizer,teraz mam miejsce na wszystkie drobiazgi.
Uszyłam też dla pewnej Natalki fartuszek i dwie rękawice+dwie czapeczki:
A juz tak zupełnie na koniec pokażę Wam zdjęcia nieba jakie pewnego dnia ukazało sie naszym oczom i przysięgam ,że nie rozlałam płynu do kąpieli na obiektyw aparatu;))
Pozdrawiam Was i życzę udanego tygodnia;))