poniedziałek, 29 września 2014

Czerwone i granatowe

Nazbierało mi sie kilka zdjęć w kolorach czerwono granatowych.Kilka fartuszków uszyłam,do kompletu rękawice i łapki .


 







Na zamówienie szyłam też lambrekin do pokoju chłopięcego.



 A do sklepu trafiła girlanda proporczykowa.


No i jeszcze dwie torby :)




http://lenzbawelna.pl/index.php

Powoli zaczynam kombinować nad świąteczną ofertą.Może w tym tygodniu coś pokroję,musze w tym roku zabrać się za to wcześniej,bo rok rocznie budzę się z tzw ręką w tzw nocniku;))

Pozdrawiam Was serdecznie,życząc jeszcze wielu słonecznych dni:)
Agnieszka.

niedziela, 21 września 2014

Dzieciowo....

Dzisiaj chciałam Wam pokazać,kilka rzeczy zamówionych przez moje klientki dla swoich pociech lub na prezenty dla innych pociech:))



Uszyłam narzutę,poduchę i woreczek w kolorach szaro-różowych,do zdjęcia komplecik zapozował ze skrzyneczką wykonaną przez Olę, skrzyneczkę możecie zamówić na 
kolor możecie na pewno wybrać wg waszych upodobań:))






Pościel wykonałam juz jakis czas temu,na prezent dla dziecka leśników,więc motyw grzybków nasuwa się od razu:))




Pozdrawiam Was serdecznie:))
Agnieszka.


sobota, 13 września 2014

Nowe poduchy

Ogromnie lubie je szyć:))Muszę zawsze zrobić listę,rozrysować,i zatwierdzić które pierwsze będą się szyły.Teraz padło na te poniżej:))
Ale już mam pomysły na następne:))












 I na zakończenie jedna torba:))
 

Zapraszam Was do


Pozdrawiam:))
Agnieszka.

niedziela, 7 września 2014

Coś na stół...oczywiście w beżach:))

Mam wrażenie że te zdjęcia pochodzą z jakichś wykopalisk,tak dawno to szyłam....mam więcej takich ....:)







Podkładki i kieszonki można kupić na 

http://lenzbawelna.pl/index.php



Pozdrawiam,
Agnieszka:))

sobota, 30 sierpnia 2014

"Nowy salon"

Choć "salon"w zasadzie stary,to po małym liftingu jawi mi sie jako zupełnie nowy:)
Przestawiliśmy kilka mebli,znikła tapeta,której bardzo juz nie lubiłam,a zamiast niej powstała ścianka z boazerii,wymieniliśmy lampę,lampkę na biurku,a poza tym bez szaleństw:))


Sporo zdjęć narobiłam,bo słonko po wielu dniach zaświeciło ,a mnie tak przyjemnie fotografowało się nowe zakątki;))


 Kanapa zmieniła położenie


  Fotel niestety musiałam przykryć kapą,bo moi chłopcy doszczętnie poplamili mi pokrowce,ledwo doprałam....


Ściany miały być w zgaszonym jaśniutkim beżu,a są białe,zakręciłam się troche w sklepie z farbami....Choć nigdy nie miałam białych ścian,to dobrze się w nich czuję:))



  A tutaj bez zmian




 I moje ostatnie znalezisko:druciany kosz,oczywiście nie pochodzenia skandynawskiego,tyko jak twierdzi moja mama,kiedyś w takich koszach do GSu przywozili wino,czy jakieś inne szlachetne trunki:))  Stał sobie w naszym domku gospodarczym przywalony stertą rupieci,mama nie mogła ochłonąć ,jak dowiedziała się,że będzie stał na salonach:))


I poduszka nowa musi być,jeszcze jedną mam w planie:))


 A dla porównania dwa zdjęcia z poprzedniego ustawienia.Oczywiście te są w miarę świeże,ale jak przeglądałam takie sprzed kilku lat,to się nieźle uśmiałam.Muszę kiedyś zrobić taki przekrój dekoratorski przez ostatnich kilka lat....:)



Życzę Wam słonecznego weekendu,ostatni letni,może nareszcie będzie cieplejszy....
Pozdrawiam,
Agnieszka