Zmiany poczynione zostały juz jakis czas temu,zdjęcia też troche odleżały swoje,aż wreszcie się doczekały.Inna rzecz,że wystrój jest już trochę nieaktualny.Na dobre rozstałam się z pastelami,trochę już mnie zmęczyły te róże i błękity,ale nic nie wyrzuciłam,pewnie na wiosnę znów się z nimi przywitam:)
A na ten moment wprowadzam juz czerwienie,stęskniłam się za tym kolorem,przez cały rok ściereczki leżały grzecznie w szafie,kubeczki z tyłu szafki,bo czerwony to u mnie kolor typowo świąteczny,w tym roku troszke wcześniej do nas zawitał:)
Ale na razie jeszcze beżowo;
Obrazki uszyte dawno,dawno temu,przeczekały pastelowy szał i oto są;)
Z szafeczki też zniknęły różane motywy...
No i w końcu zabrałam się za transfery,maż mojej koleżanki,człowiek niezmiernie zaangażowany w nasze dekoratorskie poczynania;)) wydrukował mi kilka grafik,dzięki czemu mogłam ozdobić kilka przedmiotów w domu.
Od jakiegoś czasu na blogach bardzo popularny jest motyw gwiazdy,mnie też się podoba,postanowiłam uszyć taką oto poszewkę.Jak zobaczyłam ten materiał u
Agi ,wiedziałam już co z niego powstanie:))
A tutaj lampka oklejona tkaniną,moja strasznie nieporadnie zrobiona,niedopracowana,ale
Kasia od której to odgapiłam zrobiła swój abażur perfekcyjnie.
No i na koniec wreszcie pokazuję moją drugą wygraną w candy,tym razem u
Roksany ,piękna osłonka,bardzo mi się podoba,dziękuję:))
Mam jeszcze jedno wygrane candy w zanadrzu,pokażę następnym razem.
No to kończę,jak na mnie to dziś pojawiło się aż nadto treści;))
pozdrawiam.