poniedziałek, 11 października 2010

Po kilku latach doczekałam się...

Tak więc po kilku latach doczekałam sie w końcu remontu w przedpokoju.Nie mam zdjęć poglądowych,bo ich po prostu nie zrobiłam,chcę jak najprędzej zapomniec o tym koszmarze :))
A wygląda to teraz tak:

                                                       .....i tak......


                                                .....i tak ......


Bardzo podobają mi się domeczki robione przez Jolannę,więc postanowiłam sobie conieco odgapić,choć mój to tylko ruderka w porównaniu do pierwowzoru:)



Półkę zrobiłam sama z deski ,która się od jakiegoś czasu szwędała po domu i wsporników zakupionych chyba w Leroyu,lampa z tego samego źródła nie powalała urodą,ale po dodaniu koronki chyba stała się delikatniejsza i fajnie rozprasza światło.
Zresztą ja chyba mama manie na te koronki przy lampkach,większośc ma koronkowe sukienki:)Niby nic wielkiego,a cieszy.

pozdrawiam Was serdecznie i do następnego razu :)

2 komentarze:

  1. Ja własnie jestem po letnim jeszce malowaniu, ale moje mieszkanko wciąz nieudomowione :( Nie mam jakoś weny zwłaszcza, że przede mna wielkie przedsięwzięcie, albo budowa domku albo generalny remont mieszkanka w domku jednorodzinny (w którym obecnie mieszkam). Ta wielka niewiadoma powoduje, że nie mam jakoś motywacji i weny by coś robić , zmieniac , dekorować itp...
    Czasami niewielka metamorfoza , a potrafi zdziałać cuda. Dodatki , wieszaczki, koronka na tak !!! Twój przedpokój podoba mi się.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł z tym wieszakiem, koronką przy lampie i zdjęciami w ramkach :))

    OdpowiedzUsuń